W wersji "kanadyjskiej" fajne jest też to, że układ kolorów oddaje położenie geograficzne subregionów (błękit na "wschodzie", czerń na "zachodzie"
. Mam tylko wątpliwości natury czysto estetycznej, czy te kolory w tym układzie się nie gryzą trochę. Fajnie, gdyby zobaczył to jakiś plastyk...