Kiedy pisałem, Bischofswalde zareagował.
Co do sztuczek erystycznych związanych z zarysowaniem kontekstu powiem tylko: "Nie ze mną te numery, Bischofswalde".
W gruncie rzeczy mój opis roli IfAS jest odpowiedzią na większość Twoich uwag - wydaje mi się, że wciąż nie rozumiesz kontekstu.
Programy nauczania regionalnego są, nie ma jednak możliwości wprowadzenia ich do systemu. Polska szkoła jest miejscem, w którym dokonuje się to, co socjologowie nazwali przemocą symboliczną. Jak śpiewał poeta: "Na dachach naszych domów posągi obcych bogów, przed nimi my w pokłonach, na naszym własnym progu".
Co do sztuczek erystycznych związanych z zarysowaniem kontekstu powiem tylko: "Nie ze mną te numery, Bischofswalde".
W gruncie rzeczy mój opis roli IfAS jest odpowiedzią na większość Twoich uwag - wydaje mi się, że wciąż nie rozumiesz kontekstu.
Programy nauczania regionalnego są, nie ma jednak możliwości wprowadzenia ich do systemu. Polska szkoła jest miejscem, w którym dokonuje się to, co socjologowie nazwali przemocą symboliczną. Jak śpiewał poeta: "Na dachach naszych domów posągi obcych bogów, przed nimi my w pokłonach, na naszym własnym progu".