To raczej wyostrzony zmysł krytyczny - per analogie do nadkrytycznego spojrzenia na Piłsudskiego. (Jeśli czepiać się, to po równo.) 
Myślę, że ten ludzki wymiar historii o którym mówisz, jednostkowy, jest dzisiaj ważniejszy.
Myślę, że ten ludzki wymiar historii o którym mówisz, jednostkowy, jest dzisiaj ważniejszy.