Myślisz, że proces emancypowania się śląskiej tożsamości narodowej w tych dwóch grupach (porzucania fragmentów tożsamości związanych z niemieckością/polskością) ma mocne podłoże w rozczarowaniu Polską i Niemcami?
Zastnawia mnie po prostu, na ile czynniki obiektywne (taka a nie inna rzeczywistość w tych krajach) są przyczyną, a na ile tylko katalizatorem procesu, który przebiegłby tak czy inaczej (nawet w PL z autonomicznym Górny Śląskiem i RFN traktującym Schlesierów za w pełni swoich).
Jest całkiem prawdopodobne, że chodzi tylko o katalizator. A to kazałoby inaczej spojrzeć na słowa, emocje, postawy. Wiadomo, że przemiany świadomościowe nie odbywają się bezboleśnie. Budzą emocje, które należy ukierunkować. Dokonuje się uproszczenie kanalizujące emocje (o czym pisałem w innym wątku w kontekście nas Polaków) - Górnoślązacy biorą wówczas "katalizator" (rzeczywistość polską, niemiecką) i wypełniają go emocjami, tworzą pewną konieczną w tej chwili racjonalizację.
W rezultacie - podobnie jak my, opowiadają sobie "konieczne psychologicznie bzdury".
To oczywiście tylko hipoteza, którą klecę "na gorąco". Nie jestem psychologiem. Jeśli się mylę, to mnie popraw.
Zastnawia mnie po prostu, na ile czynniki obiektywne (taka a nie inna rzeczywistość w tych krajach) są przyczyną, a na ile tylko katalizatorem procesu, który przebiegłby tak czy inaczej (nawet w PL z autonomicznym Górny Śląskiem i RFN traktującym Schlesierów za w pełni swoich).
Jest całkiem prawdopodobne, że chodzi tylko o katalizator. A to kazałoby inaczej spojrzeć na słowa, emocje, postawy. Wiadomo, że przemiany świadomościowe nie odbywają się bezboleśnie. Budzą emocje, które należy ukierunkować. Dokonuje się uproszczenie kanalizujące emocje (o czym pisałem w innym wątku w kontekście nas Polaków) - Górnoślązacy biorą wówczas "katalizator" (rzeczywistość polską, niemiecką) i wypełniają go emocjami, tworzą pewną konieczną w tej chwili racjonalizację.
W rezultacie - podobnie jak my, opowiadają sobie "konieczne psychologicznie bzdury".
To oczywiście tylko hipoteza, którą klecę "na gorąco". Nie jestem psychologiem. Jeśli się mylę, to mnie popraw.