Lokalizacja:
Wrocław
Posty: 429 #322691
|
Strach ma wielkie oczy. Ksenofobia i nacjonalizm również.
Najbardziej ubawił mnie ten fragment:
Zdaniem prof. Kucharczyka, jeśli już podejmuje się tego typu inicjatywy, to powinny one być opatrzone stosownym komentarzem dotyczącym kontekstu rekonstruowanych wydarzeń i ich następstw dla Polski. - Zgodnie z prezentowaną logiką równie dobrze możemy zrobić np. wystawę o Wawelu, poświęcając jej dużą część Hansowi Frankowi, który był lokatorem tegoż zamku w czasie II wojny światowej. Ale to godzi w to, co mamy w sercach i umysłach, kiedy używamy słowa "Wawel", czyli w suwerenność Polski czy świetny okres jagielloński - dodał prof. Kucharczyk.
Facet porównuje Fryderyka II we wrocławskim Ratuszu do Hansa Franka na Wawelu. A przepraszam, to w jakim niby języku w 1740 rozmawiali od 300 lat Wrocławianie? Nie czasem po niemiecku? |