Lokalizacja:
Wrocław
Posty: 429 #298279
|
To ja się wyłamię. Na stadionie WKS-u moja noga stanęła raz w życiu, a kibiców gdy są "w kupie" normalnie się boję. Jechać w jednym pociągu z ekipą szalikowców - żadna przyjemność.
Mam kumpla który usiłował kiedyś wprowadzić mnie w arkana tej magii kto się z kim lubi a z kim czubi, ale to bardziej złożone od stosunków międzynarodowych. I szczerze mówiąc, nie przepadam za wandalizmem kibicowskim, każącym "ilustrować" mury naszego miasta coraz większymi napisami "WKS", "Lechia" itp. albo oblebiać wlepkami tramwaje i autobusy. Wandalizm i żenua.
Z bezpiecznej odległości kanapy przed telewizorem, kibicuję Śląskowi. |